Kryzys to lekcja dla firm
 Oceń wpis
   

Wypowiadając się w styczniu dla „Gazety Finansowej”, określiłem schyłek roku jako początek okresu umiarkowanego optymizmu dla polskiej gospodarki. Ówczesne dane Głównego Urzędu Statystycznego mówiły wyraźnie o rozwoju polskiej gospodarki (wzrost PKB o 1,7% w trzecim kwartale i 1,2% w czwartym). Oznacza to, że kryzys dobiegł końca, a recesja w znacznym stopniu ominęła Polskę. Należy zauważyć, że globalne spowolnienie dużo zmieniło w umysłach polskich przedsiębiorców, którzy zrozumieli, jak ważne jest umiejętne zarządzanie finansami i jak wielki ma wpływ na rozwój gospodarczy kraju. Nagłośnione w mediach przypadki uświadomiły im, że nieuzasadnione zadłużenie nie pomaga w sprawnym funkcjonowaniu firmy a zabawa z ryzykownymi instrumentami finansowymi powinna być oddana w ręce profesjonalistów, którzy mają wiedzę na temat skomplikowanej inżynierii matematycznej i mogą uzyskać wymierne efekty. Kolejnym wnioskiem, który powinni wysnuć przedsiębiorcy na podstawie kryzysu, jest konieczność działania w zakresie własnego corebiznesu. W trosce o rozwój biznesu, istotny jest także bieżący monitoring działalności poszczególnych spółek, a także dywersyfikacja ryzyka finansowego, która pozwoli zminimalizować ryzyko utraty płynności. Z tego powodu, zalecane jest przeprowadzanie regularnych kontroli środków pieniężnych w firmie.

 

Kryzys może spowodować reakcję łańcuchową na wszystkich etapach produkcji. Podczas spowolnienia gospodarczego, banki zaostrzyły swoje wymogi i wstrzymywały finansowanie biznesu. Wraz z rozpoczęciem nowego roku wprowadzono pewne zmiany. W związku z „Rekomendacją T” banki będą rygorystycznie sprawdzały zdolności kredytowe interesantów. Ma to ograniczyć ilość zadłużonych i niewypłacalnych kredytobiorców, jednak z drugiej strony znacząco zmniejszy liczbę przyznanych kredytów. Wyjściem mogłoby być pozyskiwanie finansów z funduszów pozabankowych. Niemniej, kredyty tego typu są o wiele wyżej oprocentowane, a spłacenie ich może przysporzyć więcej problemów. Dlatego, po analizie powyższych kwestii warto przygotować się na kolejny trudny okres braku płynności.

Komentarze (0)
Innowacyjność według polskich przedsiębiorców
 Oceń wpis
   

W ubiegłym roku wypowiadałem się dla „Pulsu Biznesu” na temat innowacyjności. Zainspirowało mnie to do rozważań, czy ten modny ostatnio termin jest właściwie definiowany? Czy przedsiębiorstwa, które np. optymalizują system zarządzania stają się od razu innowacyjne? Czy termin ten nie jest czasem nadużywany, a standardowe działania nastawione na zwiększenie zysku firmy nie są określane jako innowacyjne tylko po to, aby pozyskać finansowanie? Zgodnie z definicją, w ramach programu operacyjnego Innowacyjna Gospodarka (POIG) wspierane są przede wszystkim te inwestycje, w wyniku których powstają nowe lub znacząco ulepszone produkty. W związku z powyższym, wsparcie udzielane jest głównie na inwestycje w zakresie innowacji produktowych oraz procesowych. Dodatkowo, innowacyjność nie ma charakteru obiektywnego, lecz relatywny – jest sprawdzana każdorazowo w odniesieniu do konkretnego przedsiębiorstwa. W konsekwencji, może ona występować na różnych poziomach – zarówno samego przedsiębiorstwa, jak i danego rynku, kraju, czy świata.

Pisząc o innowacyjności, należy także położyć nacisk na jej zwiększanie. Fakt, że Polska przeszła światowy kryzys jako lider wzrostu gospodarczego, w dużej mierze był zasługą elastyczności i aktywności polskich przedsiębiorców. Aby utrzymać tempo wzrostu PKB i konkurować z nowoczesnymi firmami z Zachodu, polskie przedsiębiorstwa muszą jednak zintensyfikować proces wdrażania innowacji. Jak je do tego zachęcić? Sprawdzili to ankieterzy na polecenie PKPP Lewiatan.

 

 

46% ankietowanych przez nich firm stwierdziło, że na zwiększenie innowacyjności największy wpływ miałoby wprowadzenie ulg w podatkach związanych z wdrażaniem innowacji. Prawie 34 proc. respondentów wskazało z kolei na uproszczenia dostępu do funduszy unijnych w Polsce. Wspieranie badań czy dostęp do wiedzy wymieniało średnio zaledwie 14 proc. badanych. Z przytoczonych wyników badania jasno wynika, że wśród podstawowych barier w budowaniu innowacyjności firmy dostrzegają przede wszystkim kwestię finansowania. Doświadczenia najbardziej innowacyjnych krajów UE pokazują z kolei, że gospodarki opartej na wiedzy nie da się finansować wyłącznie ze środków prywatnych.

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
O mnie
Siergiej Krasulenko
Od lat pracuję w branży finansowej. Jako ekspert, współpracuję z Growth Business Management, pomagając młodym przedsiębiorcom. Doradzam im w zakresie zarządzania finansami i budowania strategii. Wierzę, że z odpowiednim wsparciem mogą podbić rynek, wnosząc nowe, twórcze podejście do biznesu.