Zarządzanie wiekiem pracowników - cz. II
 Oceń wpis
   

Czym jest napęd firmy?
Druga grupa to osoby aktywne, tzw. „napęd firmy”. Są one najbardziej doświadczonymi i samowystarczalnymi jednostkami, przez co jednym z ich zadań powinno być dzielenie się wiedzą z pierwszą grupą. Bardzo często na osobach aktywnych opiera się znaczna cześć działalności firmy. Z tego powodu, ich odejście ma najczęściej poważne skutki dla spółki, wiążące się ze stratami finansowymi. Osoby te posiadają wystarczającą wiedzę i doświadczenie w branży, aby założyć firmę świadczącą konkurencyjne usługi. Z tego powodu, ważne jest odpowiednie zabezpieczenie przedsiębiorstwa przed takim zagrożeniem, np. poprzez stosowne zapisy w umowach i kontraktach. Chodzi przykładowo o zakaz konkurencji, warunki odejścia, czy ewentualne kary umowne.

Mentorzy
Najstarsza grupa (mentorzy) to osoby najbardziej stabilne, nie posiadające nadmiernych skłonności do odejścia. Razem z grupą pozostałych pracowników drugą tworzą fundamenty spółki. Minusami najstarszej grupy są jednak mniejsze zaangażowanie i brak elastyczności. Jako osoby najdłużej pracujące w firmie, powinny być odpowiedzialne m.in. za przyuczenie i mentoring dla dwóch wcześniejszych grup. Biorąc pod uwagę posiadane doświadczenie i znajomość firmy - jej otoczenia, kultury i tradycji, osoby te powinny wyjaśniać i pokazywać młodszym pracownikom, że wyłącznie ciężka i sumienna praca daje rezultaty w postaci awansu i zwiększenia zakresu obowiązków.

Komentarze (3)
Zarządzanie wiekiem pracowników - cz. I
 Oceń wpis
   

Miesięcznik Brief poprosił mnie o udzielenie kilku porad na temat zarządzania wiekiem pracowników. Przed próbą przeanalizowania sposobów zarządzania wiekiem zatrudnionych osób, ważne jest uświadomienie sobie, jakie czynniki zewnętrzne  (decyzje polityczne, administracyjne, wpływ globalizacji) mają wpływ na ten obszar. Z pewnością należy do nich - zauważalny od pewnego czasu, trend podwyższania wieku emerytalnego, skutkujący zmniejszeniem wypłat emerytur przez państwo. Wymaga się od społeczeństwa, aby jego przedstawiciele byli jak najdłużej w aktywni zawodowo, zarabiając w ten sposób na siebie. Firmy, a także organizacje rządowe i pozarządowe, podejmują coraz więcej działań mających na celu wzmocnienie tego przeświadczenia, np. poprzez liczne kampanie i strategie reklamowe, społeczne i marketingowe. Większość zarządów przedsiębiorstw dąży do tego, aby pracownicy byli jak najdłużej aktywni, zdolni do pracy i wykonywania swoich zadań. Na poziomie operacyjnym są za to odpowiedzialne osoby najczęściej z działów HR, tworzące ścieżki kariery w danej firmie. Dobrze skonstruowany system zarządzania wiekiem powinien uwzględniać przynajmniej trzy główne grupy pracowników: osoby młode (kreatywność), osoby aktywne (napęd firmy), osoby starsze (mentoring). Podstawową zasada jest przekazywanie wiedzy w firmie przez starszą kadrę osobom młodszym. Odpowiednio zaprogramowana ścieżka kariery zawodowej w firmie powinna także dobrze rozkładać obowiązki i zakres działań w stosunku do kompetencji (a także wieku) pracowników. Osoby starsze, posiadające wiedzę, są wsparciem, doradzają średniej kadrze, w ten sposób zachowuje się zasadę ciągłości wiedzy budując silne fundamenty firmy.

Najmłodsi najbardziej ryzykowni
Najmłodsza grupa pracowników cechuje się w swojej strukturze najwyższym poziomem rotacji, co należy do jej największych minusów. W tym przypadku, inwestowanie w pracownika poprzez szkolenia, czy przekazywanie mu know-how, może się okazać pomysłem chybionym ze względu na jego potencjalne odejście. Inwestowanie w młodych pracowników powinno odbywać się po ich uważnym wyselekcjonowani i wybraniu tych, których rozwój będzie perspektywiczny dla przedsiębiorstwa. Z pewnością mocną stroną grupy młodych pracowników jest ich świeżość spojrzenia, zapał do pracy i zgłaszanie nowych idei, które po odpowiednim opracowaniu mogą się okazać bardzo użyteczne dla firmy. Ponadto, osoby te często cechują się brakiem ograniczeń, wierząc mocno w innowacyjne rozwiązania.

Komentarze (0)
Zabezpieczenie przed niewypłacalnością kontrahentów - III
 Oceń wpis
   

Ostateczna decyzja o ubezpieczeniu portfela zawsze należy do spółki. Jej podjęcie powinno bazować, na podstawie rzetelnie przeprowadzonej analizy konieczności takiej decyzji, bez wywierania presji i lobbingu spółek ubezpieczeniowych. Kolejną metodą zabezpieczenia przedsiębiorcy, w razie zaistnienia ryzyka utraty kapitału, jest wystawienie weksla przez kontrahenta. Weksel, jako papier wartościowy, wystawiony bądź przez właściciela spółki, bądź w jej imieniu, skutecznie zabezpiecza transakcje finansowe i w razie nieterminowej spłaty daje podstawę do jej odzyskania. Forma ta ma jedną zasadniczą wadę: nie jest w Polsce tak popularna i powszechna jak w krajach Europy Zachodniej czy USA. Podobny mechanizm jak papiery wartościowe, mają poręczenia majątkowe osób trzecich.
W drodze oficjalnej ręczą one własnym majątkiem za zobowiązania finansowe innej osoby. Roszczeń takich można dochodzić, w przypadku konieczności windykacji, na drodze sądowej.

Lepiej zapobiegać niż leczyć
Niemal jak w każdym wypadku, tak i w zabezpieczeniu portfela należności przed nieuczciwymi kontrahentami, najskuteczniejszym i najtańszym narzędziem jest profilaktyka. Powinna bazować na rzetelnie i dogłębnie przeprowadzonej analizie wiarygodności partnera biznesowego. Jest to operacja warta poświęcenia czasu i środków, gdyż leczenie
i naprawianie późniejszych błędów często może się okazać dużo trudniejsze. Utrata środków, spowodowana zaniedbaniem kontrahenta to często najmniejszy koszt bezpośredni,
a windykacja długów, czy to za pośrednictwem spółki ubezpieczeniowej czy sądów powszechnych, może być długim i bardzo kosztownym procesem.

Komentarze (1)
Jak się zabezpieczyć przed niewypłacalnością kontrahentów II
 Oceń wpis
   

Metody zabezpieczenia i windykacji
Jeżeli wiarygodność partnera biznesowego pozostaje niska, a mimo wszystko zdecydujemy się na podjęcie operacji biznesowych z tym podmiotem, należy zabezpieczyć się przed utratą kapitału. Prostym sposobem zabezpieczenia firmy przed niewypłacalnością kontrahentów jest ubezpieczenie należności w jednej ze specjalistycznych spółek ubezpieczeniowych. Decyzja taka powinna zależeć od procentowej wielkości wątpliwych należności w strukturze całego portfela. Większość ubezpieczycieli nie oferuje ubezpieczenia na części kapitału, np. 5%, ale wymaga poręczenia całości. Dlatego też firma powinna przeprowadzić dokładną analizę potencjalnych strat wynikających z nieściągniętej należności. Może się bowiem okazać, że koszt ubezpieczenia, nawet krótkoterminowego, znacznie przewyższy koszt potencjalnych strat kapitału. W skrajnych wypadkach może on zostać nawet zwielokrotniony, np. poprzez wydłużenie okresu windykacji należności lub potrzebę skorzystania z dodatkowych, niestandardowych usług. Szczególnie narażeni na popełnienie błędów są przedsiębiorcy niezajmujący się zawodowo finansami. Spółki ubezpieczeniowe posługują się często umowami, dzięki którym mogą indywidualnie podejmować kroki w celu windykacji długów, a takie działanie zawsze pociąga za sobą dodatkowe koszty.  Argumentem przemawiającym za ubezpieczeniem portfela należności jest fakt, że spółki ubezpieczeniowe są doświadczone w windykacji niespłaconych należności i posiadają niezbędną do tego wiedzę i narzędzia. Przedsiębiorcom do podjęcia decyzji o zabezpieczeniu portfela często wystarcza sama świadomość, iż w razie niewypłacalności kontrahenta będą mieć po swojej stronie wsparcie w postaci specjalistycznej firmy. Firmy posiadające stałych, sprawdzonych i wieloletnich dostawców, praktycznie nie stosują takich zabezpieczeń. Często zdarza się, że duże korporacje, działające w konkretnym sektorze, mają tych samych podwykonawców, dostawców materiałów, produktów czy usług od lat, co gwarantuje im pewność płatności. Istnieją również międzynarodowe marki, które w procedurach mają zapisany obowiązek ubezpieczania wszystkich transakcji finansowych. Dlatego ubezpieczenia danej transakcji zawsze należy rozważyć indywidualnie w zależności od konkretnej sytuacji biznesowej, np. wejście spółki na nowy rynek, segment, czy wprowadzenie nowego produktu prawie zawsze wiąże się z ryzykiem, w tym finansowym. Zdobywanie jak największej części rynku może się wiązać z ryzykiem niewypłacalności kontrahentów. To znaczy, podczas zawierania dużej liczby transakcji sprzedażowych zwrot finansowy jest znacznie opóźniony albo nie ma go wcale. W takim wypadku koszty ubezpieczenia tego ryzyka można potraktować jako koszt wejścia na dany rynek, segment (quasi-marketiongowe).

Komentarze (2)
Siedem grzechów początkujących przedsiębiorców - cz. 2
 Oceń wpis
   

4. Brak wkładu własnego

Czwartym błędem jest brak  namacalnego wkładu własnego przedsiębiorcy. Inwestor decydując się na współpracę, przyjmuje na siebie ryzyko nieudanego przedsięwzięcia i utraty środków. Aby zainteresować go nowym projektem i podwyższyć wiarygodność, przedsiębiorcy powinni zaproponować wkład własny, w celu zwiększenia bezpieczeństwa.  W jego skład mogą wchodzić nie tylko środki finansowe, ale także nieruchomości. Przedstawiając takie dobra jako wkład własny, możliwość znalezienia inwestora, który poniesie ryzyko finansowe, jest dużo większa niż przedstawienie samego pomysłu i know-how.

5. Nieprzemyślany plan działań

Również nieprzemyślany plan działań operacyjnych zniechęca inwestorów do poszczególnych przedsięwzięć biznesowych. Oszacowany na początku plan zakupowy i liczba personelu nie powinny ulegać znaczącym zmianom na kolejnych etapach realizacji projektu. Można łatwo wyobrazić sobie sytuację, gdy przedsiębiorca, który pozyskał środki od inwestora na zakup maszyn, źle oszacował całkowity koszt inwestycyjny, bo przykładowo nie wziął pod uwagę kosztu montażu, czy też zakupu surowców potrzebnych do obsługi. W efekcie, koszt projektu znacząco wzrósł i nie był tożsamy z  wyliczeniami zamieszczonymi w pierwotnym planie. Inwestor, który jest zmuszony do zwiększenia wkładu finansowego w stosunku  do pierwotnie planowanego, traci zaufanie do przedsiębiorcy.

6. Jaka jest rola inwestora?

Szóstym istotnym zagadnieniem jest określenie roli inwestora w przedsięwzięciu. Przedsiębiorca powinien na początku współpracy przedstawić inwestorowi przemyślany plan jego uczestnictwa w projekcie. Sytuacja, gdy rola inwestora ogranicza się jedynie do finansowania projektu, jest bardzo rzadka. Często chce on mieć realny wpływ na decyzję, kontrolę i przebieg realizacji założeń biznesowych. Podejście przedsiębiorcy oczekującego jedynie wkładu finansowego, bez realnego wpływu inwestora na decyzję spółki, może skutkować utratą zaufania pomiędzy podmiotami.

7. Kwestie personalne

Ostatnim z najpopularniejszych błędów jest zaniedbanie spraw związanych z zatrudnieniem w spółce.   W sytuacji, gdy dwóch przedsiębiorców pracuje nad jednym pomysłem, często dochodzi między nimi do konfliktów o podział obowiązków i kompetencji. Ponadto, w momencie rozpoczęcia działalności operacyjnej i postępującego rozwoju spółki, wspólnicy często doprowadzają do przerostu zatrudnienia, dając pracę znajomym i członkom rodziny. Co zrozumiałe, takie praktyki nie znajdują zrozumienia u inwestorów zaangażowanych w finansowanie przedsięwzięcia.

Uniknięcie powyższych błędów pozwoli nie tylko na zdobycie zaufania inwestorów, ale przede wszystkim wspomoże optymalny rozwój spółki. Dzięki wczesnej identyfikacji i wyeliminowaniu nieprawidłowości, perspektywy funkcjonowania nowego podmiotu biznesowego będą znacznie bardziej optymistyczne, a inwestorzy – spokojniejsi o swój kapitał.

Komentarze (0)
Siedem grzechów początkujących przedsiębiorców - cz. 1
 Oceń wpis
   

Przygotowując artykuł dla jednego z magazynów adresowanych do sektora MSP, zacząłem się zastanawiać nad błędami popełnianymi przez początkujących przedsiębiorców. Często są to elementarne i typowe potknięcia, które decydują o sukcesie - lub porażce danego biznesu. Z tego powodu ich wczesna identyfikacja oraz skuteczne wyeliminowanie pozwolą na zminimalizowanie ryzyka niepowodzenia przedsięwzięcia w początkowej fazie rozwoju. Zwiększają także szanse na pozyskanie inwestora, gwarantującego wsparcie przy realizacji projektów.

Do najczęściej popełnianych błędów początkujących przedsiębiorców, inwestorzy zaliczają przede wszystkim:

1.    Zły pomysł na biznes

Najpoważniejszym, a zarazem najczęściej popełnianym błędem jest niedokładnie przemyślany pomysł na biznes. Niedoświadczeni biznesmeni mają często tendencję do zbyt optymistycznego traktowania swojego przedsięwzięcia. Ta bezkrytyczność może prowadzić do pomijania istotnych kwestii, mających wpływ na funkcjonowanie biznesu w warunkach rynkowych. Ponadto, przedsiębiorcy często uzależniają wszystkie działania od pozyskania inwestora z zewnątrz i jego wsparcia finansowego. Co więcej, nie potrafią nawet precyzyjnie określić wysokości środków niezbędnych do uruchomienia działalności. Świadczy to przede wszystkim o niedopracowaniu koncepcji biznesowej.

2.     Brak analizy konkurencji

Drugim błędem jest brak analizy konkurencji, czyli badania rynku pod kątem firm oferujących podobny profil produktów czy usług. Początkujący przedsiębiorcy wychodzą często z błędnego założenia, w myśl którego ich projekt jest niepowtarzalny i nowatorski. Niestety, w rzeczywistości liczba innowacyjnych pomysłów jest znikoma. Z tego powodu, niepodparte analizą przeświadczenie, iż przedsiębiorstwo stanie się kolejnym Googlem, czy Skypem może okazać się zgubne. 

3.     Nieprawidłowy plan finansowy

Kolejny popularny błąd dotyczy złego opracowania i realizacji planu finansowego. Napisanie ogólnego planu, bazującego na uśrednionych danych, jest bardzo łatwe. Zdecydowanie trudniej jest opracować go szczegółowo, w odniesieniu do sytuacji biznesowych, w których przedsiębiorstwo będzie funkcjonować. Podobnie z realizacją planu zgodnie z założeniami opracowanymi w budżecie. Gdy skonfrontuje się pierwotne plany z ich realizacją, okazuje się, że przedsiębiorcy niezwykle rzadko trzymają się założeń, hojnie korzystając z korekt budżetu. Taka sytuacja jest niekorzystna dla firmy, gdyż zaburza stan jej finansów i  prowadzi do konfliktów z inwestorem. Zostaje zachwiane wzajemne zaufanie, będące podstawą współpracy, gdyż w przypadku zmiany planów na których opierała się kooperacja, inwestor może  czuć się oszukany

Komentarze (0)
System wczesnego ostrzegania przed bankructwem
 Oceń wpis
   

Bankructwo przedsiębiorstwa następuje, gdy nie ma ono możliwości  spłaty swoich zobowiązań. Niestety, ogłoszona sądownie upadłość często w praktyce oznacza koniec działalności spółki. Przedsiębiorcy mogą jednak podjąć działania zapobiegawcze - istnieje bowiem system wczesnego ostrzegania przed zbliżającym bankructwem. Biorąc pod uwagę fakt, że główną wskazówką o możliwej upadłości jest utrata płynności finansowej, jego podstawowym elementem jest monitoring stosunku zobowiązań i należności. Powinien on obejmować terminy spłaty zobowiązań przedsiębiorstwa oraz analizę ewentualnych problemów związanych z ich pokryciem. Mogą one mieć źródło m.in. w nieoptymalnej polityce sprzedaży, dużej liczbie zapasów, czy wydłużonych terminach płatności od klientów. W przypadku wielu nieściągalnych należności, przedsiębiorcy powinni niezwłocznie rozpocząć szybką windykację kontrahentów. Jeśli te działania nie przyniosą zamierzonego skutku,  należy rozważyć sprzedaż długów firmie windykacyjnej. W celu ograniczenia kosztów, warto również rozważyć czasowe zaprzestanie zakupów, by zmniejszyć poziom zapasów. W przypadku problemów ze spłatą zobowiązań, należy przedstawić kontrahentom propozycję zmiany warunków płatności, lub restrukturyzacji długów.

System wczesnego ostrzegania obejmuje także monitoring, zarówno trendów na rynku, jak i działalności konkurencji:

  

Znajomość obecnych realiów rynkowych oraz działalności konkurencji pozwala na rzetelne przygotowanie przedsiębiorstwa do możliwych sytuacji kryzysowych, w tym do zagrożenia upadłością.

W USA jedną z popularnych metod krótkotrwałej obrony przed bankructwem jest gra na czas, polegająca na zapłacie czekami bankowymi, pochodzącymi z odległego stanu.  Przedsiębiorca zakłada konto w znacząco oddalonym banku i w ramach zapłaty, wystawia czek kontrahentowi. Żeby otrzymać opłatę za przekazany towar, kontrahent musi wysłać do banku czek w celu sprawdzenia środków, a bank – zrealizować czek. Cały proces odbywa się za pomocą poczty, co pozwala wydłużyć czas płatności o kilka dni.

Aby uniknąć bankructwa, przedsiębiorcy powinni również zachowywać ostrożność z instrumentami finansowymi o podwyższonej rentowności. Należy bowiem pamiętać, że wysoka rentowność jest związana również z wysokim poziomem ryzyka.

Komentarze (1)
O mnie
Siergiej Krasulenko
Od lat pracuję w branży finansowej. Jako ekspert, współpracuję z Growth Business Management, pomagając młodym przedsiębiorcom. Doradzam im w zakresie zarządzania finansami i budowania strategii. Wierzę, że z odpowiednim wsparciem mogą podbić rynek, wnosząc nowe, twórcze podejście do biznesu.