Zabezpieczenie przed niewypłacalnością kontrahentów - III
 Oceń wpis
   

Ostateczna decyzja o ubezpieczeniu portfela zawsze należy do spółki. Jej podjęcie powinno bazować, na podstawie rzetelnie przeprowadzonej analizy konieczności takiej decyzji, bez wywierania presji i lobbingu spółek ubezpieczeniowych. Kolejną metodą zabezpieczenia przedsiębiorcy, w razie zaistnienia ryzyka utraty kapitału, jest wystawienie weksla przez kontrahenta. Weksel, jako papier wartościowy, wystawiony bądź przez właściciela spółki, bądź w jej imieniu, skutecznie zabezpiecza transakcje finansowe i w razie nieterminowej spłaty daje podstawę do jej odzyskania. Forma ta ma jedną zasadniczą wadę: nie jest w Polsce tak popularna i powszechna jak w krajach Europy Zachodniej czy USA. Podobny mechanizm jak papiery wartościowe, mają poręczenia majątkowe osób trzecich.
W drodze oficjalnej ręczą one własnym majątkiem za zobowiązania finansowe innej osoby. Roszczeń takich można dochodzić, w przypadku konieczności windykacji, na drodze sądowej.

Lepiej zapobiegać niż leczyć
Niemal jak w każdym wypadku, tak i w zabezpieczeniu portfela należności przed nieuczciwymi kontrahentami, najskuteczniejszym i najtańszym narzędziem jest profilaktyka. Powinna bazować na rzetelnie i dogłębnie przeprowadzonej analizie wiarygodności partnera biznesowego. Jest to operacja warta poświęcenia czasu i środków, gdyż leczenie
i naprawianie późniejszych błędów często może się okazać dużo trudniejsze. Utrata środków, spowodowana zaniedbaniem kontrahenta to często najmniejszy koszt bezpośredni,
a windykacja długów, czy to za pośrednictwem spółki ubezpieczeniowej czy sądów powszechnych, może być długim i bardzo kosztownym procesem.

Komentarze (1)
Jak się zabezpieczyć przed niewypłacalnością kontrahentów II
 Oceń wpis
   

Metody zabezpieczenia i windykacji
Jeżeli wiarygodność partnera biznesowego pozostaje niska, a mimo wszystko zdecydujemy się na podjęcie operacji biznesowych z tym podmiotem, należy zabezpieczyć się przed utratą kapitału. Prostym sposobem zabezpieczenia firmy przed niewypłacalnością kontrahentów jest ubezpieczenie należności w jednej ze specjalistycznych spółek ubezpieczeniowych. Decyzja taka powinna zależeć od procentowej wielkości wątpliwych należności w strukturze całego portfela. Większość ubezpieczycieli nie oferuje ubezpieczenia na części kapitału, np. 5%, ale wymaga poręczenia całości. Dlatego też firma powinna przeprowadzić dokładną analizę potencjalnych strat wynikających z nieściągniętej należności. Może się bowiem okazać, że koszt ubezpieczenia, nawet krótkoterminowego, znacznie przewyższy koszt potencjalnych strat kapitału. W skrajnych wypadkach może on zostać nawet zwielokrotniony, np. poprzez wydłużenie okresu windykacji należności lub potrzebę skorzystania z dodatkowych, niestandardowych usług. Szczególnie narażeni na popełnienie błędów są przedsiębiorcy niezajmujący się zawodowo finansami. Spółki ubezpieczeniowe posługują się często umowami, dzięki którym mogą indywidualnie podejmować kroki w celu windykacji długów, a takie działanie zawsze pociąga za sobą dodatkowe koszty.  Argumentem przemawiającym za ubezpieczeniem portfela należności jest fakt, że spółki ubezpieczeniowe są doświadczone w windykacji niespłaconych należności i posiadają niezbędną do tego wiedzę i narzędzia. Przedsiębiorcom do podjęcia decyzji o zabezpieczeniu portfela często wystarcza sama świadomość, iż w razie niewypłacalności kontrahenta będą mieć po swojej stronie wsparcie w postaci specjalistycznej firmy. Firmy posiadające stałych, sprawdzonych i wieloletnich dostawców, praktycznie nie stosują takich zabezpieczeń. Często zdarza się, że duże korporacje, działające w konkretnym sektorze, mają tych samych podwykonawców, dostawców materiałów, produktów czy usług od lat, co gwarantuje im pewność płatności. Istnieją również międzynarodowe marki, które w procedurach mają zapisany obowiązek ubezpieczania wszystkich transakcji finansowych. Dlatego ubezpieczenia danej transakcji zawsze należy rozważyć indywidualnie w zależności od konkretnej sytuacji biznesowej, np. wejście spółki na nowy rynek, segment, czy wprowadzenie nowego produktu prawie zawsze wiąże się z ryzykiem, w tym finansowym. Zdobywanie jak największej części rynku może się wiązać z ryzykiem niewypłacalności kontrahentów. To znaczy, podczas zawierania dużej liczby transakcji sprzedażowych zwrot finansowy jest znacznie opóźniony albo nie ma go wcale. W takim wypadku koszty ubezpieczenia tego ryzyka można potraktować jako koszt wejścia na dany rynek, segment (quasi-marketiongowe).

Komentarze (2)
Jak się zabezpieczyć przed niewypłacalnością kontrahentów?
 Oceń wpis
   

Przed nieuczciwymi kontrahentami nie da się całkowicie uchronić, ale możliwe jest zminimalizowanie zagrożenia poprzez odpowiednio dobrane narzędzia. Najszybszym sposobem, dającym największe gwarancje powodzenia transakcji, jest dokładne sprawdzenie partnera biznesowego pod kątem jego wiarygodności. Natomiast, najbardziej skomplikowane i czasochłonne są działania podejmowane po fakcie, takie jak windykacja należności, czy dochodzenie swoich praw na drodze sądowej.

Działania profilaktyczne

Każdy przedsiębiorca poprzez dobór optymalnych sposobów zabezpieczenia może zminimalizować szanse poniesienia strat związanych z niewypłacalnością kontrahentów.
W pierwszej kolejności, należy dokonać szacunku ryzyka utraty kapitału oraz przeprowadzić dodatkową analizę pod kątem wiarygodności kontrahenta. Należy odpowiedzieć sobie na podstawowe pytania: jakie jest właściwie pochodzenie kontrahenta? czy sam zaproponował współpracę? czy jest to podmiot polecony i sprawdzony? Następnie, należy wykorzystać ogólnodostępne rejestry, raporty oraz bazy danych dotyczące dłużników takie jak: Krajowy Rejestr Dłużników czy Biuro Informacji Kredytowej. Za ich pomocą można łatwo sprawdzić daną firmę eliminując niegodnych zaufania przedsiębiorców. Trzeba pamiętać, że bazy te z różnych powodów, mogą być nieaktualne, lub mogą zawierać błędy, dlatego powinny być traktowane jedynie jako źródło pomocnicze w analizie sprawozdania finansowego danej spółki. Podobnie jest z raportami i sprawozdaniami finansowymi. Takie dokumenty nie mogą być traktowane jako jedyne, wiarygodne, źródło analizy. Doświadczeni księgowi są w stanie  przedstawiać dane, które często nie odzwierciedlają faktycznej kondycji spółki, delikatnie manipulując rzeczywistością.
Inna metodą pozyskania informacji gospodarczych jest rozeznanie o stanie majątkowym kontrahenta. Dotyczy to szczególnie małych i średnich firm prywatnych, o większościowym udziale własnościowym, monitorowanego przedsiębiorcy. Wnikliwego badania kontrahenta można dokonać dzięki firmom zewnętrznym, tzw. wywiadowniom gospodarczym. Przygotowane przez nich raporty są bardzo szczegółowe, zawierają informacje na temat historii oraz kondycji biznesowej spółki. Co ważne, raporty sporządzają specjaliści i eksperci z danej branży. Dzięki temu, ich wartość merytoryczna i użytkowa jest bardzo wysoka. Przedsiębiorstwa często nie posiadają takiego know-how czy wyspecjalizowanej kadry, która jest w stanie przygotować taki materiał. Wywiadownie gospodarcze prowadzą ciągły monitoring rynku, nie tylko pod względem finansowym, ale bardzo często pod względem różnych aspektów komunikowania przedsiębiorstwa z otoczeniem (doniesienia z mediów, panujący „klimat” wokół firmy). Decyzje o zleceniu przygotowania analiz i raportów przez wywiadownie gospodarcze, muszą być dobrze przemyślane, i zależą od dwóch paru aspektów, przede wszystkim: wielkości transakcji i skali działania kontrahenta.
Każda z przedstawionych metod ma wiele wad i zalet. Próbując zbadać wiarygodność danego przedsiębiorcy, w swojej analizie powinniśmy stosować zasadę co najmniej trzech źródeł. Dzięki temu zmniejszmy szanse na popełnienie błędu przy doborze przyszłego partnera biznesowego.

Komentarze (0)
O mnie
Siergiej Krasulenko
Od lat pracuję w branży finansowej. Jako ekspert, współpracuję z Growth Business Management, pomagając młodym przedsiębiorcom. Doradzam im w zakresie zarządzania finansami i budowania strategii. Wierzę, że z odpowiednim wsparciem mogą podbić rynek, wnosząc nowe, twórcze podejście do biznesu.