Świadczenia pozapłacowe dokumentują także ewolucję w wypłacaniu wynagrodzeń pracownikom, która dokonała się w ciągu ostatnich lat. Początkowo były rzadko spotykane i wręczane wyłącznie pracownikom najwyższego szczebla w dużych międzynarodowych firmach. Obecnie, stały się normą również w mniejszych, prywatnych przedsiębiorstwach. Zmieniło się także podejście pracowników do świadczeń pozapłacowych. Jeszcze kilka lat temu na rozmowach kwalifikacyjnych pytano, czy firma oferuje pakiety socjalne. Dziś padają konkretne pytania o ich zakres. Świadczy to nie tylko o poprawie kondycji finansowej zatrudniających, ale przede wszystkim i o wyższych oczekiwaniach pracowników wobec pracodawców. Mimo to, inicjatywa wprowadzenia oraz rozdzielanie świadczeń dodatkowych powinna zawsze leżeć po stronie pracodawcy.
Pozafinansowe formy motywowania pracowników stały się w dzisiejszych czasach zarówno normą, jak i koniecznością. I choć dodatkowe świadczenia pozapłacowe mają swoje niewątpliwe zalety, wśród których dwie najważniejsze to motywacja pracowników oraz poprawa wizerunku pracodawcy, nie powinny być traktowane jako automatyczny, comiesięczny dodatek do pensji. Ponadto, pracodawca powinien na samym początku współpracy przedstawić model ich rozliczania: świadczenie rzeczowe powiązane z samodzielnym opodatkowaniem przez pracownika lub dodatek finansowy do pensji, z informacją o docelowym przeznaczeniu. Pozwoli to uniknąć zarówno strat finansowych po stronie zatrudniających, jak i rozczarowania pracowników – faktycznych beneficjentów świadczeń dodatkowych.



